Sceny i estrady
2009-06-11 08:27:43
Co oznacza tak naprawdę sukces? Wiele sławnych osób nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, podobnie jak osoby mniej znane, a bardzo usatysfakcjonowane sytuacją, w której się znajdują. Dla wielu nawet najbardziej znanych osób sukces to nie estrady, scena oświetlona reflektorami, pełne trybuny i tak zwany „świat u moich stóp”. Na sukces składają się indywidualne preferencje, życie zgodne z własnymi zasadami i elementy, które mogłyby się wielu osobom wydawać „przyziemne”. Szczęście, definiowane często jako warunek konieczny i wystarczający dla osiągnięcia sukcesu, jest związane z indywidualnym stylem reagowania na zdarzenia w życiu. Wiele osób, obiektywnie uważanych za te, którym przypisuje się osiągnięcie sukcesu, czyli zdobycie odpowiedniego statusu materialnego, pozycji w hierarchii społecznej, założenie rodziny nie odczuwa szczęścia. Często do osiągnięcia osobistego sukcesu brakuje jednego, ale bardzo ważnego składnika, a mianowicie szczęścia, które prowadzi do zadowolenia i czerpania radości z wykonywanych zadań. Estrady, scena, trybuny to mylne wyobrażenie sukcesu oczami „zwykłego śmiertelnika”. Nawet osoby cieszące się ogromną sławą potrzebują pozornie błahych i przeciętnych rzeczy do osiągnięcia stanu samozadowolenia. Niekiedy jest to założenie rodziny, czasem – posiadanie psa lub domku na odludziu, często – niecodziennego hobby. Nie ma zatem uniwersalnej receptury na sukces. Oczywiście, wśród znanych artystów, muzyków i sportowców istnieją tacy, którym energię i radość z wykonywanej pracy dają im pełne estrady, scena oświetlona tysiącem świateł i zapełnione po brzegi trybuny, jednak bardzo często jest to stereotyp obecny w zbiorowej reprezentacji osoby sławnej. Sława nie łączy się bowiem z sukcesem w prosty sposób. Historia pokazała, jak często osoby sławne i kochane przez tysiące fanów w prywatnym życiu przeżywały prawdziwe dramaty. Wiele z nich, by wymienić chociażby Marylin Monroe, Jamesa Deana, czy Iana Curtisa z Joy Division w tragiczny sposób postanowiło zakończyć swoje życie w młodym wieku popełniając samobójstwo. Trudno ocenić, w jakim stopniu sława mogła przynieść im rozczarowanie i okazać się ulotną chwilą szczęścia – jak by to określił Magik, kolejna ikona, która spojrzała sławie prosto w oczy i wolała umrzeć…
Pozostaw swój komentarz